RSS
 

Notki z tagiem ‘rozmnażanie’

Forsycja – rozmnażanie i nie tylko :)

26 mar

Mamy już kalendarzową i astrologiczną wiosnę, której nie możemy w pełni poczuć, gdyż niestety jest zimno ;(

natomiast możemy ją już pomału zobaczyć, gdzieniegdzie pojawiają się bowiem już pierwsze wiosenne kwiaty, na lilakach i czarnym bzie pojawiają się pierwsze listki, są też już na różach, tawułkach i innych; takim sztandarowym symbolem wiosny jest krzew forsycji zwany również złotym deszczykiem. Forsycja w pierwszej kolejności kwitnie na kolor żółty by w późniejszym okresie, który trwa tak naprawdę aż do zimy cieszyć oko zielonymi liśćmi, które w zależności od odmiany mogą przybrać różne kształty i odcienie zieleni. Dlatego też krzew ten jest idealny dla osób chcących jak najszybciej zobaczyć barwy wiosny w swoich ogrodach, a za co za tym idzie osób wymagających szybkich efektów. Ponadto forsycja jest idealna na żywopłoty, ale również prowadzona na pniu może stanowić centralny element wiosennej rabaty.

W związku z tym, iż forsycja jest rośliną bardzo odporną i mało wymagającą, czyli jednym słowem idealną do uprawy w każdym miejscu w naszym ogrodzie, warto pomyśleć o jej samodzielnym rozmnażaniu które tak samo jak sama uprawa forsycji nie jest trudnym zadaniem.

Osobiście propaguję dwa sposoby rozmnażania forsycji. Oba opierają się na zasadzie rozmnażania przez sadzonki – dzieląc je na zdrewniałe i półzdrewniałe, czyli mówiąc prostym językiem, poprzez uzyskanie nowej rośliny z gałązki rośliny, którą już posiadamy, zwaną rośliną mateczną, matką, macierzą itd ;) jesienią uzyskujemy gałązki zdrewniałe, które wsadzamy bezpośrednio do gruntu, w cichym zakątku naszego ogrodu tj. bezwietrznym, o „niskiej intensywności przyciągania mrozu” :):) czyli najczęściej czynię to pośród gęstych roślin, tego roku wybrałam osłonę kompozycji ze skrzynki oraz ogromnego jałowca; istnieje dużo różnych teorii na temat dokładnego miejsca na długości gałązki z której powinna zostać uzyskana część do rozmnażania, ja najczęściej używam wierzchu gałązki o wysokości ok 30 cm, bądź dzielę dłuższą gałąź na kilka części, zanurzam co najmniej 1/3 w gruncie i czekam na efekty, której tej wiosny wyglądają w ten oto sposób

wp_20170324_11_18_56_pro

drugą metodą jest metoda jeszcze prosta, otóż gałązki wiosenne, które umieszczamy w naszych wnętrzach w celu ich ozdobienia, trzymamy w wodzie tak długo aż wypuszczą korzonki (wtedy mamy już pół sukcesu z głowy) i umieszczamy w gruncie ;)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii krzewy

 

WIOSENNY KONKURS OGRODNICZY II EDYCJA

04 lut

witajcie,
coś Wam Moi Drodzy nie idzie w moim konkursie, dlatego
podbijam stawkę,
dokładam jedną roślinę, teraz wystarczy podać nazwę dwóch roślin z trzech :)

tyton-oskrzydlony-niski-nicotiana-alata_122
 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii nasiona

 

co posiać na parapecie ??

26 sty

myślę, że nadeszła najlepsza pora na wysiew nasionek do mini szklarenki :0 i tu pojawia się problem, bowiem nie za bardzo wiem co sobie posiać ;( myślę bardziej o roślinach, które będą w swym przeznaczeniu nadawać się na balkon, czyli do skrzynek i innych pojemników; niezawodne są śmierdziuchy, których pierwszy raz ubiegłego roku nie miałam nigdzie, ani na balkonie ani pod nim, dlatego chyba zdecyduję się na ich wysiew :0 a czy Wy Moi Drodzy macie sprawdzone kwiaty, które zawsze niezawodnie rozmnażają się z nasionek ??

dsc01716

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii nasiona

 

hartowanie roślin cd.

20 maj

w jednym z komentarzy do ostatniego wpisu o hartowaniu roślin, zwracacie uwagę, że okres przeze mnie wskazany jest tak naprawdę za długi i w praktyce stosuje się krótszy;

i to oczywiście jest prawda – bowiem przytoczony fragment był jedynie czystą teorią – sama osobiście hartuję roślinki bardzo, krótko, ba czasem nawet zdarza mi się przenoszenie ich na zewnątrz bez hartowania i pozostawienie ich już do późnej jesieni; oczywiście małe, bardzo młode sadzonki roślin wyjątkowo delikatnych należy bezwględnie przehartować przez kilka dni, natomiast duże dorodne kwitnące sadzonki kwiatów, o których wiemy, że są odporne na zimno, niewielkie przymrozki itd. możemy z pewną dozą swobody wypuścić na zewnątrz troszkę wcześniej i ominąć długotrwałe hartowanie :)

dsc01716

dsc01706

 
1 komentarz

Napisane w kategorii kwiaty

 

otwarcie sezonu – już po zimnej Zośce

15 maj

pisałam kiedyś, że w tym roku bardzo mocno postaram się skoncentrować na balkonie (który aktualnie jest w czasie remontu), będę starała się go upiększać, choć bez zbędnej przesady i niesmacznego blichtru; mam nadzieję, że się mi to uda; jak narazie posadziłam już na balkonie swoje – własnymi rękami wyhodowane pelargonie oraz inne także wyhodowane przeze mnie sadzonki kwiatów niekwitnących a zwisających, o których nazwach nie mam zielonego pojęcia; wsadziłam także do koszyczka, drewnianej doniczusi i doniczki kamiennej :)

dziś jest już Zofii – uważa się, że jest ona ostatnim z imieninowych ogrodników, która może przynieść niekorzystną pogodę dla roślin i nie powinno się właśnie przed imieninami Zofii wysadzać kwiatów jednorocznych nieodpornych na przymrozki na zewnątrz;

także ogłaszam w dniu dzisiejszym sezon za OTWARTY!!!!!

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii kwiaty

 

co to za roślina ??

13 maj

wyhodowałam sobie taką jakąś roślinkę, która jest rośliną jednoroczną, widzę, że niektórzy mają ją wiszącą inny w dużych stojących donicach, ma ona długie pędy i kwitnie na różowo takimi drobniutkimi kwiatuszkami podobnymi do maciupeńkich stokrotek – nie mam pojęcia co to jest, gdyż jak już kiedyś pisałam kradzione lepiej rośnie heheh

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii kwiaty

 

aksamitka

12 maj

nazwa tej rośliny pochodzi od jej aksamitnych kwiatów języczkowatych wypęłniających koszyczkowate kwiatostany; w naszym kraju są znane i powszechnie uprawiane trzy następujące gatunki: aksamitka rozpierzchła (dwubarwna), aksamitka wąskolistna, aksamitka wzniesiona;  dziko rosną one głównie w subtropikalnym klimacie Meksyku i Ameryki Środkowej;

uwaga – już AZTEKOWIE uprawiali aksamitki w swoich ogrodach i jako pierwsi wyselekcjonowali odmiany o pełnych kształtach, roślinom tym przypisywano cechy magiczne, a w Meksyku i Gwatemali do dziś uznawane są za święte kwiaty, którymi przyozdabia się ołtarze, w Indiach i Pakistanie używa się ich jako leku i przyprawy, a ponadto używa do barwienia tkanin

kwiaty mają miodowy zapach, który przywabia owady; liście roślin wydzielają natomiast charakterystyczną woń, nie przez wszystkich lubianą; niektóre nowsze odmiany zostały jej pozbawione; substancje wydzielane przez aksamitki do gleby przez korzenie – ograniczają rozwój groźnych szkodników -nicieni, a także odstraszają mszyce oraz krety i gryzonie;

 
1 komentarz

Napisane w kategorii kwiaty

 

śmierdziuchy – aksamitki

12 maj

któż z nas nie posiadał choć raz, a sądzę, że większość ma je co roku – mowa o aksamitkach – na południu zwanych śmierdziuchami (ciekawe czy to nazwa potoczna popularna na terenie całego kraju?? jak się nazywa u Was ?? )

ze śmierdziuchami jest tak – jedni kupują gotowe sadzonki, drudzy wysiewają kupione nasiona, jeszcze inni sami zbierają nasiona jesienią, gdyż jest to bardzo proste i w ten oto sposób całkowicie samodzielnie zajmują się rozmnażaniem aksamitek :)

cóż jest w tych aksamitkach takiego powalającego, że rok rocznie okalają nasze rabaty, barwią nasze balkony i każde pozostałe miejsca, w których jest miejsce na kwiaty ? otóż odpowiedź jest prawie że oczywista – są to kwiaty bardzo odporne na złe warunki atmosferyczne, deszcze, zimna, ba nawet pierwsze przymrozki – potrafią ładnie wyglądać nawet do pierwszych śniegów; bardzo  ładnie przyrastają na wielkości, są okazałe, nie mają żadnych super wymagań co do gleby, słoneczności stanowiska itp. są wprost wymarzone do uprawy w miejscach gdzie wymagające rośliny mają zbyt cienisto lub zbyt słonecznie :) sprawdzają się także na balkonach, pozostają niewzruszone, gdy np. surfinie zniszczy zbyt mocny deszcz lub uparzy je słońce;

rozmnażamy je z nasionek, zbieramy przekwitłe kwiatostany – możemy poczekać aż same uschną na roślinie, lecz według mnie nie wygląda to zbyt estetycznie, dlatego gdy widzę, że kwiat już przekwitł to zrywam go potem rozdzielam na części pierwsze i suszę do słonka w pojemniku lub też w papierowej torebce na kaloryferze,gdy zaczyna się już sezon grzewczy;

polecam wszystkim gorąco aksamitki, gdyż są bardzo wdzięcznymi, małowymagającymi kwiatami, raz posadzone cieszą oko do samej zimy :)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii kwiaty

 

wilec trójbarwny

08 maj

dzisiejsze świeżutkie zdjęcie wilca trójbarwnego- prawda, że rośnie jak na drożdżach ?? heh

dsc01707

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii kwiaty, nasiona

 

pnącza jednoroczne

08 maj

jak wiecie, zafiksowałam się tej wiosny na ukwiecenie mojego balkonu; dlatego też posiałam pnącze jednoroczne w postaci wilca trójbarwnego i wilca purpurowego, które to mam zamiar później posadzić w podłużnych skrzyniach przy samych barierkach, by pięknie wiły się wokół tychże barierek tworząc dla mnie – wielkiej fanki słońca – PARAWAN heh

do zalet jednorocznych roślin pnących należy szybkie tempo wzrostu, intensywna zieleń liści, a u niektórych długotrwałe kwitnienie (z tego też powodu właśnie wybrałam wilce, gdyż mają ogromne kwiaty); ich długie, niekiedy kilkumetrowe pędy pokryte są masą efektownych liści i służą do okrywania wszelkiego rodzaju ogrodzeń; trzeba znaleźć dla nich takie miejsce, gdzie będą mogły rozrastać się bez przeszkód, ukazując w pełni urodę swych kwiatów i liści;

pnącza jednoroczne nie mają przylg czy korzeni przybyszowych charakterystycznych dla niektórych pnączy wieloletnich, takich jak.np. winobluszcz trójklapowy. dlatego już we wczesnej fazie wzrostu (zwykle gdy wytwarzają drugą lub trzecią parę liści) potrzebują pomocy różnorodnych rusztowań – wspinają się po podporach z siatki, sznurków, żyłek, metalowych prętów, drewnianych konstrukcji itd.

osłony z roślin jednorocznych konstruujemy zazwyczaj wokół miejsc wypoczynku; altany i pergole pokryte gąszczem liści są świetną osłoną w czasie letnich, upalnych dni; pnączami możemy osłaniać narożniki ogrodów, tworząc zaciszne kąciki wypoczynkowe; interesująco wyglądają te roślin posadzone pod oknami oraz wspinające się po gałęziach drzew i krzewów ozdobnych; rozpięte na różnego rodzaju rusztowaniach lub ogrodzeniach są doskonałym tłem dla innych roślin;

- wykorzystano fragmenty z książki „Najpiękniejsze kwiaty letnie” E.M. Chojnowscy

wiem, że dużą  popularnością w ogrodach w kategorii pnączy jednorocznych cieszy się fasola oraz nasturcja; są to dwa najczęściej występujące w naszych ogrodach pnącza :) osobiście bardzo przepadam za nasturcją :)

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii kwiaty, nasiona

 

koleusy – pokrzywki

07 maj

to są zdjęcia moich zmarnionych niestety koleusów, które próbuję w delikatny sposób mówiąc – odratować – a następnie wsadzić w większe pojemniki, skrzynie bądź donice, żeby w swój uroczy sposób mogły zdobić mój balkon :) są to sadzonki, które szczepiłam sama z rośliny macierzystej poprzez „uszczknięcie”, postawienie na parapecie w szklance wody i oczekiwanie na korzenie; trzeba przyznać, że pokrzywki bardzo szybko się ukorzeniają, można je potem szybciutko wsadzić do ziemi i czekać aż urosną piękne i bujne;) niestety moje pokrzywki takie nie są, nie wiem właśnie co jest tego powodem, czy zbyt małe doniczki ? obstawiam, że to właśnie będzie ta przyczyna – muszę je w najbliższym czasie przesadzić :)

czy ktoś z Was słyszał, że jak już kwitnie korczyna, to jest już po tzw. zimnych ogrodnikach ? że jak już kwitnie to znaczy, że Zimna Zośka pospieszyła się z imprezą imieninową?

pozdrawiam papa

więcej


http://www.swiatkwiatow.pl/koleus-blumego-pokrzywka-id495.html

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii kwiaty

 

06 maj

pochodzi z Meksyku. rośnie bujnie osiągając 2-3 m wysokości. mocno trzyma się podpór. ma duże sercowate, spiczaste liście i niezwykle okazałe kwiaty (o średnicy ok 7 cm) osadzone 3-4 w kątach liści; są one błękitne z białą gardzielą, przed rozkwitnięciem się kwiatów brzegi płatków są czerwone; odmiany odznaczają się kwiatami różnej wielkości, barwy karminowej, jasnoniebieskiej lub różowej, często z kontrastowo wybarwioną gardzielą. niektóre mają płatki o falistym brzegu.

nasiona wysiewamy na przełomie kwietnia i maja, po 2-3 sztuki razem, bezpośrednio do gruntu lub do pojemnika; w rzędzie odstępy między roślinami powinny wynosić 30-40 cm. nasiona lepiej wykiełkują gdy namoczymy je 24 godziny przed wysiewem w ciepłej wodzie – nie zrobiłam tego, a mimo to nasionka naprawdę bardzo szybko wzeszły, byłam pod ciężkim wrażeniem :)

wilce potrzebują miejsca ciepłego, słonecznego i osłoniętego; gleba powinna być żyzna, dobrze zdrenowana i dostatecznie wilgotna; rośliny uprawiane w półcieniu oraz przenawożone słabiej kwitną;

te szybko rosnące i niezwykle efektowne pnącza mogą służyć do okrywania altan, pergoli i wszelkiego rodzaju ogrodzeń; ładnie prezentują się na tle ścian; sadzone przy podporach tworzą zielone kwitnące kurtyny; można je też uprawiać w pojemnikach – tak jak ja mam zamiar to zrobić – są doskonałą osłoną balkonów w upalne dni lata :)

 

 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii kwiaty, nasiona

 

wiosenne kwiaty – TULIPANY

20 kwi

kontynuacja serii WIOSENNE KWIATY – dziś o tulipanach,

nie wiele z nas wie,  że tulipany należą do rodzin liliowatych – tak – dokładnie do liliowatych; nie trzeba zapewne wspominać, że są to rośliny cebulowe  heh ale, że jest ich 120 gatunków i aż 15 tysięcy odmian, należy jednak wspomnieć, tym bardziej, że w sklepach, szkółkach, na targach itd. spotkałam się jedynie z ofertą sprzedaży najwięcej ok. 10 odmian tulipana, a tu taka niespodzianka – aż 15 tysięcy odmian :)

Naturalny obszar występowania tulipana toEuropa Południowa, północnaAfrykaAzja od Turcji, przezIran, góry Pamir i Hindukusz,stepy Kazachstanu, po północno-wschodnie Chiny iJaponię.

Plik:Illustration Tulipa sylvestris0.jpg

oto tulipan dziki, tj. naturalnie występujący w swoim środowisku

myślę, że jak wygląda tulipan nie muszę opisywać, bowiem każdy z nas nawet jeśli nie posiada go w ogrodzie to mam nadzieję, że choć raz w życiu otrzymał przepiękny bukiet złożony właśnie z tulipanów :)

ciekawostką jest, że tulipany w podwyższonej temperaturze otwierają się, a przy niskiej zamykają, zjawisko to nazywamy termonastią

Od dawna ogrodnicy by uzyskać nowe odmiany krzyżowali różne gatunki tulipanów. Dzisiaj nie sposób już ustalić pochodzenia tych odmian. W rzeczywistości większość uprawianych tulipanów jest mieszańcami ikultywarami i określa się je wspólną nazwą tulipan ogrodowy. Uprawiane tulipany ogrodnicy dzielą na 15 grup:

  1. tulipany pojedyncze wczesne
  2. tulipany pełne wczesne
  3. tulipany Triumph
  4. tulipany mieszańce Darwina
  5. tulipany Crispa
  6. tulipany Viridiflora
  7. tulipany liliokształtne
  8. tulipany pojedyncze późne
  9. tulipany Rembrandta
  10. tulipany papuzie
  11. tulipany pełne późne
  12. tulipany Kaufmana (pochodzą od T. kaufmanniana)
  13. tulipany Fostera (pochodzą od Tulipa fosteriana)
  14. tulipany Greiga (pochodzą od T. greigii)
  15. pozostałe gatunki botaniczne

tulipany nie mają wymagań co do gleby, jednak lubią słoneczne stanowiska; są to rośliny kwitnące wiosną, dlatego też aby to mogło nastąpić, cebule należy posadzić jesienią; oczywiście należy je podlewać, niektórzy zalecają by przed posadzeniem cebuli zamoczyć ją w preparatach grzybobójczych – osobiście nigdy tego nie robiłam, a rośliny ładnie rosły; w tym miejscu należy wspomnieć o koleżankach nornicach, które smakują w cebulach naszych roślin, zjadają je całe bądź też nadgryzają i przenoszą w inne miejsce byśmy wiosną mogli być mile lub niemile zaskoczeni widokiem krokus lub żonkila na środku ścieżki heheh

jak rozmnażamy tulipany – oczywiście poprzez małe cebulki, które rosną w najbliższym otoczeniu głównej wsadzonej przez nas własnoręcznie cebuli; jednakże dla wytrwałych istnieje także druga metoda rozmnażania, czyli wysiew nasion; jednak takie rośliny nie zachowują cech rośliny macierzystej :(

CIEKAWOSTKI

Ciekawostki


 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii cebulowe, kwiaty

 

najlepsze szczepki są kradzione – czyli jednak kradzione TUCZY heh

08 kwi

tak jak napisała nasza koleżanka ogrodniczka Sława w jednym z komentarzy, najlepiej przyjmują się szczepki kradzione, tzn. uszczyknięte od kogoś – niekoniecznie po formalnym, grzecznościowym zapytaniu właściciela rośliny o zgodę na takową czynność :) zdarza się, że właśnie te listki, zaszczepki, korzonki, które w dodatku rzucone do torebki, kieszeni, wiezione w woreczku po 50km najlepiej potem się przyjmują i rosną :)
nie mam pojęcia jaka jest w tym filozofia, nie muszę pisać, że natura to jeden wielki cud, ale myślę sobie, że może właśnie dlatego one tak dobrze rosną, ponieważ bardzo mocno ich pragniemy, pragniemy ich aż tak, że ułamiemy kawałek łodygi z wielką nadzieją i uczuciem, z wielką chęcią, aby z tej łodyżki urosła nam piękna, okazała roślina
nie muszę wspominać, że rośliny też żyją, a skoro żyją, to także czują, – przynajmniej w to staram się wierzyć :)
polecam Wam wszystkich polską powieść, której bohaterką jest właśnie roślina, która jest świadkiem przestępstwa i w ostatecznym rozwiązaniu wskazuje na zbrodniarza :) nie bójcie się nie jest to fantasy roślina nie mówi, ani też nie śpiewa, ale więcej możecie dowiedzieć się sami …….
ps. jak się dowiem jaki był dokładnie autor i tytuł księgi to dam znać
pa:*

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

miniszklarenka

21 lut

chyba jest coś magicznego w tej miniszklarence, bowiem wczoraj minął zaledwie tydzień od posiania nasionek, a już dziś musiałam roślinki poprzerywać, najbardziej wybujały słoneczniki doniczkowe, która mam nadzieję posadzić na tarasie (wysokie słoneczniki nie do końca do mnie przemawiają niestety, lecz może dlatego, że nie mam dla nich odpowiedniego miejsca)
tak więc powyrywałam roślinki zostawiając jedynie jedną w samym środku, żeby mogła się ładnie ukorzenić i stworzyć sadzonkę w przeznaczonej dla niej korytku ;)
polecam wszystkim gorąco
buziaki
słonecznik doniczkowy

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

krakowiak

19 lut

zdjecie0032
krakowiaki widzę zadomowiły się ładnie, szczerze jestem zdziwiona ale i zadowolona, sadzoneczki jak się patrzy, jedna nawet zakwitła, ale gdzie tam do maja, i do zimnej zośki, do tej pory tylko parapecik lee

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

są! wykiełkowały! pierwsze roślinki :)/ warunki kiełkowania nasion cz.2

18 lut

nie tak dawno bowiem w środę posiałam nasionka różnej maści, dziś rano robiąc poranny obchód parapetowy zauważyłam, że SĄ, POJAWIŁY się pierwsze okazy! najbardziej dorodny jest słonecznik doniczkowy, którego zdjęcie zamieszczę poniżej; ale oprócz niego pojawiły się dwie niteczki w wielkiej misowej donicy gdzie wysiane zostały ziarenka pod tytułem mieszanka bylin wysokich – także nie mam bladego pojęcia co też zaszczyciło mnie swą obecnością, cieszę się jak małe dziecko, które dostało lizaka heh

nasiona wielu gatunków kiełkują jedynie na świetle, dlatego nie przykrywamy ich, lecz tylko lekko wgniatamy w ziemię. nasiona te są najczęściej bardzo drobne, o małej ilości substancji zapasowych. konieczność dostępu światła zapobiega kiełkowaniu nasion w głębszych warstwach gleby, skąd siewki nie miałyby możliwości przebicia się na powierzchnię. świtało działa na nasiona napęczniałe, które są już gotowe do wykiełkowania. sygnałem do rozpoczęcia tego procesu może być oświetlenie zaledwie przez ułamek sekundy lub światła o bardzo małym natężeniu np. księżycowe. znaczna większość gatunków ma nasiona lepiej kiełkujące na świetle. pozostałe wymagają ciemności do kiełkowania lub są obojętne w stosunku do światła. te nasiona przysypujemy przesianym torfem lub piaskiem, przestrzegając zasady, iż warstwa przykrywająca nie powinna przekraczać trzykrotnej średnicy nasion.

gatunki, których nasiona wymagają ciemności do kiełkowania:

  • barwinek różowy
  • bratek ogrodowy
  • czarnuszka damasceńska
  • dziwaczek jalapa
  • floks drummonda
  • gazania błyszcząca
  • groszek pachnący
  • lonas roczny
  • motylek wisetona
  • nasturcja większa
  • nemezja powabna
  • niezapominajka leśna
  • ostróżeczka
  • przypołudnik owłosiony
  • szarłat zwisły
  • werbena ogrodowa
  • zatrwian suworowa

słonecznik doniczkowy

 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii kwiaty, nasiona

 

krakowiaki/pelargonie

17 lut

sadzonki krakowiaków, które uszczyknęłam jesienią z dużego kwiatu, robiłam to pierwszy raz i szczerze wątpiłam czy się mi to uda :)
dsc01696

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

kolejne nasiona/ warunki kiełkowania nasion cz. 1

15 lut

nie byłabym sobą gdybym nie wysiała kolejnych nasionek, niestety mimo ogromnej ilości malutkich doniczusiek w miniszklarence w liczbie 56 sztuk, nie zaspokoiłam swojej żądzy kolejnych rozsad i wysiałam kolejne nasiona w różnego rodzaju już mniej atrakcyjnych pojemnikach ;p tym razem będę oczekiwać na roślinki o nazwach takich jak: lak, kocimiętka, gęsiówka alpejska, powojnik tangucki, żywe kamienie, trytoma groniasta, lagestroemia, budleja, dziewanna fioletowa oraz mieszanka bylin wysokich;

aby kiełkowanie przebiegało prawidłowo, niezbędne jest zapewnienie nasionom odpowiedniej temperatury, wilgotności podłoża i światła lub ciemności. wymagania termiczne nasion związane są często z pochodzeniem roślin. dla większości gatunków optymalna temperatura kiełkowania mieści się w zakresie od 15 do 25 stopni C. wilgotność podłoża decyduje o . w zaopatrzeniu nasion w wystarczającą ilość wody i tlenu. w podłożu zbyt suchym brakuje wody do napęcznienia nasion i rozpoczęcia kiełkowania. w podłożu zbyt wilgotnym woda wypiera powietrze i nasiona nie mają tlenu do oddychania.

dsc01697

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii kwiaty, nasiona

 

miniszklarenka

13 lut

proszę Państwa JEST! objawiła się dziś moja miniszklarenka !!! została ładnie wypakowana, złożona i wypełniona nową zawartością, nie chce głośno mówić jakie zrobiłam w kuchni (tak w kuchni ;p) z tego powodu pobojowisko, na szczęście mały spał,a męża nie było w domu, bo nie wiem czym by to groziło dla mnie, dla mojej kuchni i domowników heheh ale ale najważniejsze, że całe wydarzenie schyliło się ku końcowi, co w efekcie dało na parapecie miniszklarenkę z nasionkami :) nasionka dość egzotyczne jak dla mnie ogrodnika amatora, bowiem pierwszy raz miałam do czynienia z większością roślinek, tak więc w szklarence znalazły się:czubatka ubiorkolistna, odetka wirginijska, naparstinca, dzwonek kropkowany, dzwonecznik szerokolistny, łubin trwały (jak wiemy mój zaginął w akcji), słonecznik doniczkowy (z przeznaczeniem na taras);

mam nadzieję, że moje nowe nasionka zaszczycą mnie swą obecnością w postaci roślinek (ciąg dalszy o nasionkach napewno nastąpi ;p)

dsc01694
http://www.sklep.swiatkwiatow.pl/go/_info/?user_id=865&lang=pl

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii nasiona

 

rozmnażanie z nasion cz.2/miniszklarenka

11 lut

witam drogich ogrodników :) kupiłam dziś wór super ekstra wspaniałej ziemi, która ma mi służyć do wysiania nasionek bowiem z ogromną niecierpliwością czekam na kuriera, który powinien lada dzień pojawić się z miniszklarenką wraz z zestawem nasion!! (hura) pokażę wam jak ta moja szklarenka będzie wyglądać: http://www.sklep.swiatkwiatow.pl/go/_info/?user_id=865&lang=pl

aby w pełni sił móc wyhodować roślinki i nie polec robiąc sobie automatycznie ogromną marę na tak szanownym blogu hihi wypożyczyłam almanach ogrodniczy, który pokrótce w co ważniejszych fragmentach Wam prezentuję

rozmnażanie z nasion cz. 2

NASIONA Z WŁASNEGO OGRÓDKA

jeżeli zdecydujemy się na zbiór nasion z uprawianych roślin, to musimy pamiętać o kilku zasadach. bacznie obserwujemy dojrzewanie nasienników i staramy się przeprowadzić zbiór tuż przed ich naturalnym otworzeniem się. w tym czasie zwartość wody w nasionach znacznie się zmniejsza, co jest częścią procesu ich dojrzewania. zbiór przeprowadzamy w dni bezdeszczowe. oczywiście na dzień dzisiejszy nie jest możliwy zbiór nasionek, dlatego też skoncentruję się w tym miejscu na sprawach aktualnie ważniejszych a mianowicie - aby sprawdzić czy nasiona po przechowaniu nadają się do wysiewu możemy przeprowadzić test kiełkowania. na spodku kładziemy krążek ligniny lub bibuły, zalewamy wodą i wykładamy 25, 50 lub 100 nasion. całość zawijamy folią do żywności i ustawiamy w miejscu o stałej temperaturze. wskazane jest kiełkowanie w dwóch temperaturach: pokojowe, która najczęściej będzie temperaturą zbliżoną do optymalnej, oraz w lodówce, gdzie mamy 5 – 6 stopni C. nasiona wykazujące spoczynek mogą kiełkować znacznie lepiej w chłodzie. obserwacje prowadzimy codziennie, musimy uzbroić się w cierpliwość bowiem test powinien trwać przez 2 – 4 tygodni.

osobiście zbierałam jedynie nasiona śmierdziuchów, potem wysiewałam je na rabacie gdzie popadło (siejąc z góry jak trawę), potem dopiero przesadzałam w miejsca dla mnie odpowiednie,

wiem, że dużo pasjonatów ogrodnictwa z namiętnością zbiera nasiona najróżniejszych kwiatów, by móc je potem wysiewać, zjawisko to podziwiam za pieczołowitość i serce :)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii kwiaty, nasiona

 

pelargonia

05 lut
Któż z nas nie miał na swoim balkonie, tarasie, ganku, parapecie, bądź po prostu w ogrodzie pelargonii zwanej także krakowiakiem. Jest to jeden z piękniejszych kwiatów balkonowych o imponujących, mocno nasyconych kolorem, ogromnych kwiatach.
Po raz pierwszy tego roku postanowiłam wyhodować sobie samodzielnie krakowiaki na nadchodzący sezon ogrodniczy. Było to dla mnie nie lada wyzwaniem, gdyż nigdy jeszcze nie rozmnażałam w ten sposób kwiatów balkonowych.

Któż z nas nie miał na swoim balkonie, tarasie, ganku, parapecie, bądź po prostu w ogrodzie pelargonii zwanej także krakowiakiem. Jest to jeden z piękniejszych kwiatów balkonowych o imponujących, mocno nasyconych kolorem, ogromnych kwiatach. Po raz pierwszy tego roku postanowiłam wyhodować sobie samodzielnie krakowiaki na nadchodzący sezon ogrodniczy. Było to dla mnie nie lada wyzwaniem, gdyż nigdy jeszcze nie rozmnażałam w ten sposób kwiatów balkonowych. muszę przyznać, że mam kilka już ładnie ukorzenionych sadzonek, które napawają mnie radością, mam nadzieję, że dzielnie wytrzymają w domu do maja i nie umrą gdzieś po drodze.

Nie miałam pojęcia, że pelargonia jest byliną, bądź też w zależności od odmiany półkrzewem, krzewinką lub krzewem. Istnieje również niewielka grupa pelargonii sukulentowych. Posiada kwiaty z pięcioma płatkami korony w baldachowych pęczkach. Pelargonia posiada także owoc, którym jest rozłupnia, a także nasiona rozsiewane poprzez autochorię (wyrzucanie dojrzałych nasion na pewną odległość od rośliny macierzystej). Większość gatunków wytwarza olejki eteryczne nadające roślinom zapach.

  • Wiele gatunków jest uprawianych jako rośliny ozdobne, w Polsce głównie jako rośliny doniczkowe w mieszkaniach i na balkonach. Do Europy po raz pierwszy przywieziono je z Afryki na początku XIX wieku[4]. Obecnie są one jedną z najważniejszych roślin uprawianych na balkonach i werandach. Ogrodnicy wyhodowali dużą ilość odmian. Wszystkie uprawiane pelargonie ozdobne to mieszańce. Ogrodnicy dzielą je na 4 główne grupy:
    • pelargonie bluszczolistne pochodzące od Pelargonium peltatum hort. Mają łodygi płożące się, liście mięsiste i błyszczące o kształcie podobnym do liści bluszczu. Kwiaty zebrane są w baldach i są pojedyncze lub pełne w kolorach od białego poprzez różowy, liliowy i purpurowy do fioletowego. Są uprawiane w mieszkaniach i na balkonach.
    • pelargonie pasiaste pochodzące od Pelargonium zonale hort. Mają wzniesione pędy, liście nerkowate o falistych brzegach wyrastające na długich ogonkach i zazwyczaj posiadające na górnej stronie charakterystyczne wzory. wiaty pojedyncze lub pełne, zawsze zebrane w baldachy. Kolor u róznych odmian od białego poprzez róż, czerwień do fioletu. Są uprawiane przeważnie na balkonach.
    • pelargonie wielkokwiatowe pochodzące od Pelargonium grandiflorum hort. Mają wzniesione pędy, liście duże, 5-klapowe o piłkowanych brzegach, owłosione. Kwiaty są duże i zebrane w baldachy. Mają kolor od białego poprzez różowy, liliowy i czerwony do fioletowego. Zazwyczaj są uprawiane w mieszkaniach.
    • pelargonie pachnące: Należą tutaj odmiany m.in. pochodzące od gatunków: pelargonia kutnerowata (P. tomentosum Jacq.), pelargonia pachnąca (P. graveolens L’Her.), pelargonia wonna (P. odoratissimum (L.) L’Her.), Pelargonium crispum (P. J. Bergius) L’Her.
    • Z liści wielu gatunków produkuje się olejek zapachowy wykorzystywany w perfumerii. W tym celu wykorzystuje się głównie gatunki olejkodajne

„Więcej: Pelargonia zwisająca:


http://www.swiatkwiatow.pl/poradnik-ogrodniczy/pelargonia-zwisajaca-id698.html

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii kwiaty

 

nasturcja

11 wrz

mimo, że jak już wspomniałam dookoła objawiająca się babim latem wczesnojesienna pora, to nasturcja jeszcze kwitnie; jest to kwiat idealny dla amatorów pnączy; można jedynie żałować, że nie jest ona rośliną wieloletnią, która z roku na rok przybierałaby na sile, oj niestety to roślinka jednoroczna, którą w dodatku należy wysiać z nasionka, co niektórych odstrasza (mnie trochę też), dodatkowo ostatnio słyszałam, że taki pasożytek co się nazywa mączniak jest robaczkiem domowym i to właśnie na domowych parapetach dosięga roślin i je pożera :( ale miało być o nasturcji, jest piękna nic dodać nic ująć, jest wielofunkcyjna – można ją posadzić w przeróżnych miejscach w najrozmaitszych kompozycjach, i własnie to, że jest jednoroczna pozwala nam co roku stosować ją w inny sposób – raz opleść nią jakiś wysoki pień np. wierzby lub jabłonki, innym razem oprzeć ją o płot, lub po prostu wysadzić do donicy, którą także możemy umieścić gdzie tylko zechcemy; kwiaty nasturcji są jadalne – można z niej zrobić sałatkę, lub opiekać na głębokim tłuszczu w cieście naleśnikowym :) polecam lubiącym nowości hehe

aha nasionka możemy zbierać sami, gdy ukształtują się po przekwitnięciu kwiatów w takich twardych niby-kuleczkach

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii kwiaty

 

rozchodnik okazały

04 wrz

jeśli jesteś już moim czytelnikiem, to wiesz doskonale, że już raz pisałam o rozchodniku (dokładnie o rozchodnikach i rojnikach), dziś chce pokazać jak wyglądają moje rozchodniki okazałe u schyłku lata :) myślę, że prezentują się dość dobrze, jest to moja subiektywna opinia, wiem o tym, ale rozchodniki okazałe co roku niezmiennie ogromnie mi się podobają – aż tak, że zamieszczam je w wazonach, co niektórzy uważają za szczyt głupoty – bo gdzie taki byle jaki kwiat do domu, ale nie – mnie się podoba w domu także, ma niesamowity charakter, jest prostolinijny w swej postaci a zarazem bardzo drapieżny:)

Zebrane w podbaldach na szczycie łodygi. Kwiaty różowe do ciemnoczerwonych (u odmian uprawnych), czasami (rzadko) białe. Płatki korony od ługości 3-5 mm, odstające. Kwitnie od sierpnia do września.

  • Roślina ozdobna. Jest dość często u nas uprawiany ze względu na ładny pokrój, piękne kwiaty i jasnozielone pędy dobrze komponujące się z innymi roślinami. Nadaje się do ogródków skalnych, obsadzania murków, skarp, grobów, obrzeży ścieżek. Może też być uprawiany w skrzynkach na balkonie, tarasach. Podziemne części nie przemarzają, tak, że doniczki mogą przez zimę przebywać na balkonie.

Nie ma specjalnych wymagań co do gleby, rośnie dobrze nawet na jałowych glebach. Jest też jako sukulent bardzo wytrzymały na suszę. Wymaga dużo światła, ale może rosnąć także w półcieniu, tylko wtedy rozwija się i kwitnie słabiej.

Rozmnaża się go z sadzonek wiosną i latem, można go też rozmnażać przez podział kęp. Jest łatwy i mało pracochłonny w uprawie. Głównym zabiegiem pielęgnacyjnym jest spulchnianie ziemi wokół rośliny, by nie tworzyła się twarda skorupa. Zimą nadziemne pędy obumierają, ale wiosną rośliną odtwarza się z podziemnych korzeni i pędów.

pisałam także właśnie o rozmnażaniu, uwielbiam rozsadzać kwiaty, a te w szczególności bowiem naprawdę każdy sobie z tym poradzi, trzeba tylko wykopać roślinę i podzielić na tyle części ile jest potrzebne, gdy jest potrzebna tylko jedna lub dwie sadzonki, może się obyć bez wykopywania całej rośliny, należy wtedy odkopać część roślinki, nawet gdy się naruszy całość nie należy się martwić, jest to bowiem roślina niezniszczalna heh :)

młoda sadzonka

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Byliny

 

rozmnażanie rozchodników

02 wrz

pisałam onegdaj, że uszczypałam tam i owam troszkę rozchodników dokładnie 2 listki różnych odmian; na dzień dzisiejszy bardzo ładnie tfu tfu się porozrastały i ładnie się prezentują :) myślę, że jeszcze troszkę potrzymam je w donicy na pniu tak jak dotychczas, a za jakieś 2 lub 3 tygodnie wysadzę je do gruntu

tak jak pisałam rozchodniki zachwycają mnie swoją urodą, ale są też cudowne pod innym względem, mianowicie w sposób całkowicie bezbolesny można je rozmnażać, ja robię to przez podział ( wykopuje i dzielę roślinkę razem z korzeniami na części – kroję nożem jak tort) lub przez uszczknięcie (urywam listek, łodygę rozchodnika, wsadzam do wody by się ukorzeniła, lecz najczęściej bezpośrednio do ziemi, gdyż jest to naprawdę wystarczające); no i oczywiście gdybym przypadkiem podczas plewienia uszkodziła roślinkę to też gdy wsadzę ją do ziemi, to w przypadku 99% ładnie się przyjmuje :) naprawdę polecam

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Byliny

 
 

  • RSS