RSS
 

Notki z tagiem ‘przycinanie’

jesienna tawuła

17 paź

jak już wielokrotnie podkreślałam, bardzo łaskawa pani jesień obdarzyła nas w tym roku pięknem swych barw i kolorów, mnie bardzo podoba się wybarwiona na odcienie czerwieni tawuła, muszę podkreślić, że spośród kilku różnych odmian tawuł, tylko ta jedna wybarwiła się w tak wyjątkowy sposób; pozostałe bowiem nie tylko nie zmieniły koloru swych liści, lecz ponadto kwitną po raz trzeci tego roku, co wydaje mi się nie lada wyczynem :)

jeśli chodzi o zimowanie tawuł, to są one odporne na nasze mrozy (mam na myśli te mrozy „normalne”), wiosną bardzo ładnie biorą się do życia, oczywiście należy je przycinać po kwitnieniu by wzmacniały się i rosły w siłę, lecz myślę, że aktualna aura jest już niekorzystna na przycinanie świeżo zakwitłych kwiatostanów, dlatego postanowiłam, że zostawię je na zimę, a gdy przyjdzie wiosna ruszę żwawo z sekatorem by przyciąć ewentualne obumarzłe części gałązek, no po prostu odświeżę roślinki :)

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii krzewy

 

liliowiec 2

30 lip

chyba jednak źle postąpiłam przycinając do wysokości 20cm moje liliowce, gdyż jak przeczytałam wczoraj liliowce to rośliny, które kwitną od czerwca do września, z tym jednak że pojedynczy kwiat kwitnie tylko jeden dzień – i może to mnie właśnie zmyliło – pomyśłam,  że skoro kwiaty przekwitły to dam szansę większemu rozwojowi rośliny „od środka”, by zaatakowała mnie następnego roku ze zdwojoną siła heh no nic :( bez tych liliowców zrobiło się na wiejskiej rabacie jakoś tak pusto i smutno, ale dzięki temu ogołoceniu zrobiłam sobie małą reorganizację :)

na pocieszenie odkryłam bardzo interesującą roślinę, wiosną myślałam, że jest to irys bądź jakiś ocalały, zabłąkany, niezmarznięty mieczyk, jednak po zakwitnięciu i dokładnych oględzinach, okazało się, że to jedna z bardziej wymagających i mniej popularnych ( w przeciwieństwie do liliowca ogrodowego) odmian liliowców – najprawdopodobniej Odmiana  średniowysokoa (50-90cm) o jakże pociesznej nazwie „ZAGŁOBA” o aksamitnoczerwonych pojedynczych kwiatach, najprawdopodobniej – bo waham się czy to jednak nie jest Black Stockings o ciemnobordowych aksamitnych kwiatach – mój kolor jest gdzieś po środku ;)

niestety aktualnie nie kwitnie ani jeden kwiat, dlatego zamieszczam zdjęcie raczej już zmizerowanego okazu :)

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

żywopłocik

26 lip

teraz słowo nie o mnie lecz o moim kochanym mężu, który mimo ciężkiej i wyczerpującej pracy w te pędy „żwawo” zabrał się za formowanie żywopłotu :)) oto efekty jego pracy
ciekawostka : jedna Pani w szkółce ogrodniczej – na początku mojego amatorskiego ogrodnictwa – wcisnęła mi ligustra (pospolitego żywopłotowca) jako roślinę pięknie kwitnącą – po prostu kwitnącego krzaczka hehe a ja nawina dałam się eh
pozdrawiam :))

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS