RSS
 

prymulki w mieszkaniu ;)

16 lut

Prymulki, bo o nich mowa, już teraz połową lutego, możemy znaleźć niemalże w każdym supermarkecie. No i dobrze, bo dzięki swoim różnorodnym i soczystym barwą, niesamowicie nasycą kolorami nasze wnętrza, które czekają tylko na więcej promieni słońca. A gdy w mieszkaniu kwiaty roztoczą swoją magię, wtedy niejednokrotnie wpływa ona na na nasz nastrój i samopoczucie :)

Dlatego bez skrępowania, kupuję prymulki i rozstawiam w każdym zakamarku ;) Gdy uda się je przetrzymać choćby do końca marca (oczywiście jeśli będzie przyjazny) wtedy wszystkie znajdą swoje miejsce w gruncie na działce ;)

Prymulki w gruncie są niezawodne, bowiem są mrozoodporne, dość mocne choć nie lubią miejsc bardzo upalnych, gdyż mogą się łatwo „wypalić”, żółkną wtedy obręby listków itd.. Odpowiednie będzie dla nich miejsce wschodnie i zachodnie.

Ale…. mają również typowo parapetowo-tarasowe zastosowania:  świetnie wyglądają w różnego rodzaju donicach, pojemnikach typu koszyczki itd., urozmaicą kompozycje balkonowe, choć musimy pamiętać, że kwitną tylko wiosną, zdarza się im ponowić kwitnienie w okolicach jesieni, dlatego na balkonach musimy urozmaicić im towarzystwo kwiatami typowo letnimi :) no i lubią być podlane, choć nie przelane :) reasumując nie lubią mocnego słońca i suchego podłoża :)

Świetnie się rozmnażają, bowiem przez podział ;) z jednej dorodnej rośliny otrzymamy mnóstwo sadzonek, które możemy wsadzić bezpośrednio do gruntu, bez potrzeby użycia ukorzeniacza ;)

wp_20160214_11_46_57_pro

 
Komentarze (3)

Napisane przez w kategorii Byliny, kwiaty

 

Tags: , , , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Ola

    2 marca 2016 o 12:16

    Prymulki zawsze kojarzą mi się z dniem kobiet w podstawówce – stały zestaw prezentowy:-) Ach to były czasy:-)

     
  2. ~Adamo

    16 marca 2016 o 12:58

    Prymulki są super :D
    Pozdrawiam miło
    Adam (właściciel bloga http://blogogrodniczy.tumblr.com )

     
  3. ~Silikony Marcolla

    7 czerwca 2016 o 12:53

    Mam sentyment do prymulek, to były moje pierwsze rośliny… :)

     
 

  • RSS