RSS
 

KWIATY BALKONOWE

20 kwi

moi drodzy Pani Barbara w jednym z komentarzy poruszyła bardzo istotny temat, otóż oto:

Witam:)
Zadam pewnie niezbyt mądre pytanie dla wytrawnych ogrodniczek, ale proszę o odpowiedź. Dotychczas nie sadziłam kwiatów na balkonie, natomiast w tym roku kupiłam ziemię (uniwersalną, z nawozem) ponieważ zamierzam posadzić pelargonie. Ponieważ do „zimnej Zośki” jest jeszcze trochę czasu, mam ochotę posadzić niezapominaki, bratki czy stokrotki. Proszę mi napisać co zrobić gdy przyjdzie czas na pelargonie – wyrzucić wcześniej posadzone kwiatki czy zostawić żeby kwitły razem i czy można wykorzystać ziemię czy należy ją wymienić przed posadzeniem pelargoni. Pozdrawiam!

Droga Pani Barbaro,

napiszę Pani jak postępuję ja, ale nie gwarantuję, że jest to stuprocentowo poprawne ogrodniczo zachowanie :)

to, że kupiła Pani dobrą ziemię to połowa sukcesu, bowiem ziemia jest ogromnie ważnym czynnikiem wpływającym na rozwój i wygląd roślin; jeśli chodzi o sadzenie różnych kwiatów w jednej donicy, to przecież jest to praktyka znana i stosowana, sama szykuję różnobarwne i różnogatunkowe  kompozycje w jednej donicy i szczerze nie zauważyłam negatywnego wpływu jednych roślin balkonowych na drugie (co innego byliny, krzewy, drzewa owocowe); tak więc jest kilka opcji, a wybór wedle uznania

  • zostawić wiosenne kwiaty same i posadzić  pelargonie osobno a stokrotki wysadzić do gruntu
  • posadzić pelargonie ze stokrotkami itd. np. bratki potrafią jeszcze bardzo długo kwitnąc, a po ich przekwitnięciu, lub gdy zrobią się szybciej z powodów atmosferycznych brzydkie wyrzucić i zrobić pole pelargoniom
  • lub posadzić pelargonie (chyba że są zwisające) z innymi kwiatami typowo zwisającymi co także daje piorunujący efekt

może ktoś z Was odpowie Pani Barbarze na pytanie?? sama jestem ciekawa jakie macie praktyki i sposoby na kwiaty balkonowe :)

pozdrowienia

 

A FOTKI WIOSENNE :)

 
Komentarze (3)

Napisane przez w kategorii kwiaty

 

Tags: , , , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~wiki

    21 kwietnia 2013 o 21:52

    Witam serdecznie:)
    ja swoje pelargonie na zimę przechowuję w piwnicy. Wiosną, kiedy budzą się, puszczają młode, zieloniutkie łodyżki a latem są piękne i bujne. Oczywiście stosuje także nawozy do pelargonii ;)

    Choć ostatnio przerzuciłam się na surfinie, a w tym roku myślę o lobeliach z pelargoniami! Piękny będzie kontrast: szafir z czerwienią:)
    Pozdrawiam wiosennie i zapraszam na mój blog: http://joanna-kwiecistybalkon.blogspot.com/

    :-)

     
  2. ~Basia

    30 maja 2013 o 11:29

    witam serdecznie!odnośnie pelargonii mogę powiedzieć to,iż u mnie stoją one na parapecie wschodnim,rosną cudownie!ważne jest częste podlewanie,a zimą nie trzeba ich wynosić, ale trochę mniej podlewać.W tym roku pierwsze kwiaty pojawiły się na początku marca,a z dwóch starszych kwiatów poodłamywałam odnóżki i wychodowałam `15 kwiatów,kilka rozdałam….pozdrawiam

     
  3. ~kwiatyzholandii

    18 października 2016 o 12:39

    Witam :)
    Pelargonie na zimę najlepiej przechowywać w jasnych i chłodnych miejscach. Mogą to być budynki gospodarcze lub spiżarnie. Najlepszą temperaturą zimowania jest około 5, max 10 st. C

    Pozdrawiam!

     
 

  • RSS