RSS
 

Archiwum - Październik, 2012

otulanie roślinek

30 paź

jakiś czas temu utuliłam swoje kwaśnolubne roślinki (oraz inne ich sąsiadki), podsypałam wrzose i wrzośce bo one kochają gdy traktuje się trocinami, podnoszą one kwasowość gleby i wrzosy lepiej rosną, zrobiłam tak ubiegłego roku i naprawdę muszę przyznać, że z marniutkich moje wrzosy stały się imponujące (przynajmniej dla mnie), także polecam gorąco wykonanie kopczyków z trocin naokoło krzewików, jeżeli chodzi o inne rośliny niż wrzosy i wrzośce, to także je podsypałam, lecz muszę przyznać, że kierowała mną następująca intencja – skoro z braku wiedzy nie wiem co potraktować trotem, to zrobię to na ślepo – próba nie strzelba, mam nadzieję, że żadna roślinka z tego powodu nieucierpi :) pozdrawiam

 
1 komentarz

Napisane w kategorii krzewy, zimozielone

 

so sweet blog award

29 paź

jak już wiecie otrzymałam wyróżnienie firmujące się oto wyżej wymienionym logiem:

zasady są proste, każdy kto otrzymał wyróżnienie ma wyróżnić kolejne 5, 10, 15 blogów; oto moje ulubione blogi:

www.lopik222.blog.interia.pl

www.daniela.blog-ogrodniczy.pl

www.slodkieinspiracje.blogspot.com

www.zawszepopierwsze.bloog.pl

www.kwiatyjolandy.blog.onet.pl

 

pozdrawiam wszystkich blogożerców :)

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

wyróżnienie

29 paź

nie byłabym sobą gdybym nie pochwaliła się ogromną niespodzianką, którą bardzo niedawno otrzymałam; otóż ten niniejszy skromnie prowadzony przeze mnie blog otrzymał wyróżnienie; tak właśnie wyróżnienie (podkreślam dla osób, które nie wierzą własnym pięknym oczom heh) dziękuję wszystkim za to, że są ze mną, ze śledzą moje mizerno-misterne wpisy; mam nadzieje, ze choć jedna osoba dzięki mnie pokocha kwiaty; buziaczki

wyroznienie od www.lopik222.blog.interia.pl

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

jesienna tawuła

17 paź

jak już wielokrotnie podkreślałam, bardzo łaskawa pani jesień obdarzyła nas w tym roku pięknem swych barw i kolorów, mnie bardzo podoba się wybarwiona na odcienie czerwieni tawuła, muszę podkreślić, że spośród kilku różnych odmian tawuł, tylko ta jedna wybarwiła się w tak wyjątkowy sposób; pozostałe bowiem nie tylko nie zmieniły koloru swych liści, lecz ponadto kwitną po raz trzeci tego roku, co wydaje mi się nie lada wyczynem :)

jeśli chodzi o zimowanie tawuł, to są one odporne na nasze mrozy (mam na myśli te mrozy „normalne”), wiosną bardzo ładnie biorą się do życia, oczywiście należy je przycinać po kwitnieniu by wzmacniały się i rosły w siłę, lecz myślę, że aktualna aura jest już niekorzystna na przycinanie świeżo zakwitłych kwiatostanów, dlatego postanowiłam, że zostawię je na zimę, a gdy przyjdzie wiosna ruszę żwawo z sekatorem by przyciąć ewentualne obumarzłe części gałązek, no po prostu odświeżę roślinki :)

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii krzewy

 

kapusta

14 paź

w tym roku po raz pierwszy posiadam ozdobną kapustę, muszę przyznać, że rośnie ona bezproblemowo i razem ze śmierdziuchami stała się ostatnią deską ratunku mojego ogrodu kwiatowego by wyglądał jako tako :) heheh, no niestety na tą porę nic już u mnie nie kwitnie, no może zapomniałam o nagietkach, które z uporem maniaka nasiewają się same z roku na rok, wczesną wiosną wyrywałam je razem z chwastami, bo zagłuszały mi moje zaplanowane nasadzenia, ale przyznam, że teraz jestem zadowolona, że choć tak starannie przeze  mnie plenione pojawiły się późną jesienią by choć troche zakoloryzować jeszcze mój widok z okna :)

wracając do kapusty, dostałam ją już w formie sadzonki, jako już trzecia osoba w kolejności, licząc od osoby, która wysiewała ją z ziarenka, widziałam jeszcze we wrześniu w jednym z marketów budowlanych, malutkie sadzonki takowej kapusty w cenie 6,90zł, która wywołała u mnie mieszane uczucia, bowiem wiem, że w niektórych ogrodach trzeba wypleniać kapusty, stąd nie spodziewałam się takiej ceny :)

dziś u mnie pięknie świeci słoneczko, wszystkim więc życzę miłej i sympatycznej niedzieli spędzonej z najbliższymi grzejąc się w słońcu w naszych ogrodach :) pozdrawiam

 
1 komentarz

Napisane w kategorii kwiaty

 

weigela

12 paź

nie uwierzycie (lub dobrze wiecie, że to możliwe), że moja weigela jeszcze kwitnie (no napewno do dzisiejszej nocy – okropny przymrozek odwiedził mój ogród); ale ale – wczoraj zrobiłam fotki, żeby pokazać jakie ładne kwiecie jest jeszcze na mojej krzewuszce, kwitnie ona pierwszy raz w tym roku, bowiem nie mogła się biedna pozbierać po poprzedniej zimie; dlatego też kilka słów o zimowaniu krzewuszki

W najzimniejszych rejonach kraju młode rośliny wymagają okrycia na zimę, ale nawet w przypadku przemarznięcia dosyć szybko regenerują i wypuszczają nowe pędy u podstawy krzewu. Dobrze reagują na cięcie odmładzające, które warto przeprowadzać raz na kilka lat.

w ubiegłym roku niestety nie okryłam krzewu, ale jak wiadomo człowiek uczy się na błędach; jednakże tak jak cytowałam wyżej – moja krzewuszka także szybko się zregenerowała i także właśnie w postaci nowych pędów, które wyrastały od pnia głównego, na dzień dzisiejszy są mocno wybujałymi pędami, po prostu stworzyły nowy krzak, który w tym roku mam zamiar w jakiś sposób zabezpieczyć; myślę, , że może wystarczy, że nadsypię kopczyki ziemi bądź porządnie wysoko otulę je trotem; a wy jak zabezpieczacie swoje krzewy??

wczorajsza fotka weigeli:

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii krzewy

 

jesień – kasztany żołędzie

11 paź

jesień tego roku jest wyjątkowo łaskawa (oczywiście liście niestety trzeba grabić jak co roku heh :( ) pięknie obdarzyła nas kasztanami i żołędziami, które możemy wykorzystać nie tylko w dodaniu uroku wnętrzom naszych domów, ale można wykorzystać je także jako ozdobny element ogrodu; polecam :)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

aktualne zdjęcia nowego ogródka

10 paź

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

nowy ogródek

07 paź

cały tydzień kopałam nowy ogródek, dokładnie projekt ten zaczęłam jakiś czas temu, ale było tak bardzo sucho, że niestety nie dało się zdzierać trawy; także sadziłam tylko rośliny i je mocno podlewałam, a kopanie i okopywanie było moim zajęciem własnie w tym tygodniu; nie wiem czy dobrze to sobie wymyśliłam, ale chciałam zrobić pierwszy tak naprawde zaplanowany kawałek ogrodu – ma on nieregularny kształt choć komponuje się z całością bowiem w dalszym ciągu obsadzałam obrzeża (wzdłuż ogrodzenia) zostawiając na środku miejsce na trawnik:

w ogródku tym znajdują się począwszy od końca: rudbekie, potem krwawniki, następnie „takie żółte coś” i potem „takie coś pomarańczowe” heheheheh na samym przodzie barwinki na zmianę z takim czymś skalniakowym omszonym srebrno zielonym i krokusikiem który ma cieszyć wczesną wiosną; wszystko posadziłam liniami i partiami, mam nadzieję, że będzie to wyglądało jako tako, ale efekt dopiero zobaczymy w czerwcu ( no może ciut wcześniej ;) ) po bokach posadziłam po jednej juce (razem 2), po piwonii, i coś co się nazywa zawilcem jesiennym

jutro zrobię zdjęcia jak wygląda to aktualnie, a tak było parę tygodni temu

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

berberys

03 paź

oto fotka berberysa, który przepięknie rośnie i mknie do góry niczym rakieta; jest to krzew, którego sadzonkę w postaci 1 łodygi otrzymałam w tamtym roku (był to naturalny przyrost do większego krzaczka), dlatego tym bardziej cieszy on oko, gdyż szczerze mówiąc nie wierzyłam, że urośnie w tak zatrważającym tempie :) hehe ale to ogromna zaleta tego krzewu

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS